Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sieciówki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sieciówki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 grudnia 2013

Z ostatniej chwili~d(゜∀゜)b

YE━━━━━━ d(゜∀゜)b ━━━━━━S

Wczoraj jak co piątek robiłyśmy z Ru dziewczynom lekcję japońskiego. Ponieważ było to nasze ostatnie spotkanie przed wyjazdem do Japonii postanowiłyśmy nieco zaszaleć. Tydzień wcześniej ja, Ru i Sisu kupiłyśmy sobie takie same bluzki w Reserved (kochane promocje xD). Postanowiłyśmy więc, że wczoraj wszystkie trzy je nałożymy! Oto zdjęcia, które przysłała mi Sisu ^-^:




Takie same, ha! ヽ(∀゜ )人(゜∀゜)人(゜∀゜)人(゜∀゜)人(゜∀゜)人(゜∀゜)人( ゜∀)ノ

A tu jeszcze całość mojej stylizacji: 

Bluzka: Reserved
Sbódnica: Mohito
Buty: no brand
})i({ AgEpOyO })i({


PS: Ponieważ już nastał 22 grudnia, wypada Sis złożyć życzenia z okazji URODZIN! 

♪♪\(^ω^\) STO LAT ( /^ω^)/♪♪

.iris

wtorek, 3 września 2013

★-(・ε・` HELLO!´・з・)-☆

})i({ Cześć! })i({



Dziś króciutko. 
Całkiem miły dzień. Spotkałam się z moimi koleżaneczkami, ażeby się rozliczyć z nimi za ostatnie soczewkowe zakupy ( pieniążki ヽ(・ε´・。)(。・`з・)ノ゙ ) - oprócz swoich soczewek kupowałam je jeszcze Ruce, Judycie i Mibowi - i przy okazji wyskoczyłyśmy na pizzę. Jak wiecie kocham pizzę ;-; Była pyszna! 

Niestety długo nie posiedziałyśmy bo trzeba było kupić bilety na jutro do Warszawy. Jedziemy w końcu składać na podyplomowe - ciekawe czy się dostaniemy, bo w sumie niedawno dopiero dostałyśmy dyplomy magisterskie, a liczy się kolejność zgłoszeń. No ale rekrutacja trwa do końca miesiąca więc .. może...OBY! ( ´ー`)ノ

Pogoda z rana była średnia, wczoraj zupełnie paskudna, ale po południu się wyklarowała. Tak czy owak wietrznie - nie wiem jak u Was, ale na wschodzie kraju czuć zbliżającą się jesień. Z tej okazji moje ubranie na dziś: 


Kapelusz: Pimkie
Bluza: nie pamiętam D:
Sukienka: no brand
Halka: CCT Fashion
Torba: Avon
Buty: Code

Close up:


Swoją drogą zapomniałam poprzednio napisać o tym jak słodkie prezenty przywiozła mi z Belgii Judyta! Przepiękną sukieneczkę i przeurocze kapciuchy :



(つ∀`).+°o*。 DZIĘKUJĘ !!! (人´ω`).

Poza tym, jeśli śledzicie mojego FB widzieliście, że dodałam kilka zdjęć w różowej peruce. Nim Hitsu wyjechała do Japonii udało mi się przechwycić od niej trochę fotografii... to kilka z nich. Są już dość stare, ale chyba wyszłam nie najgorzej. 。+゚*(w´∀`w)*゚+。




Oczywiście mam ich nieco więcej, ale nie miałam czasu wszystkich przejrzeć. Kto wie? Może kiedyś poczęstuję was większą ilością (ノ)’ω`(ヾ)



})i({ AgEpOyO })i({

.iris 

niedziela, 1 września 2013

(○ノω・`)b{Hejkaaaaa~!}Wesela, feizl, gyaru i nawet linijka o ulzzangach..szczęścia i smutki.

Cześć~!

Uświadomiłam sobie, że dla niektórych wakacje mijają, a ja wciąż nic nie napisałam. Przepraszam! Niestety tego lata częściej byłam zabiegana niż zrelaksowana. Urlopy w sklepie mojego taty to zło... ktokolwiek nie weźmie wolnego, ja muszę go zastępować (bo przecież trzeba pomagać rodzicom (*・ェ・*)ノ~) i mam z tego całe... nic. Wszystko byłoby w sumie całkiem ok, ale w ostatnich tygodniach robię sobie zdalnie praktykę w Versicie przy budowie baz danych... Sklep taty + praca nad praktyką = 2h snu ZZzz…(。-ω-)。。ooO  No ale jakoś sobie radzić trzeba. Ostatecznie wszyscy wrócili z urlopów, więc w sklepie spędzam nieco mniej czasu. 

Oczywiście nie było tak, że w trakcie lata non-stop siedziałam nad robotą. Działy się także inne rzeczy. 

+++

Przede wszystkim wesele mojej siostry ciotecznej. Nie było ono wielkie, ale eleganckie. Było miło. Elwira wyglądała ślicznie. Ach te blondynki, do końca życia będę zazdrościła jej koloru włosów, który, w przeciwieństwie do mojego, jest naturalny.


Było miłooo.. Moja kreacja na tę okazję była następująca: 


Sukienka: Reserved
Pasek: Pimkie (dziękuję Ru za pożyczenie)
Torebka: Avon 
Buty: Tally Weijl 

I jeszcze close-up: 

Wybaczcie proszę komórkową jakość zdjęć, ale nie wzięłam na imprezę aparatu... ładowałam baterię cały ranek.. i zapomniałam ^^;;;
No ale nic. Pozostaje mi życzyć sto lat młodej parze (人-ω-)。o.゚。*・★


+++

No ale zmieńmy temat. Oczywiście notka oznacza też to, że pomęczę was nieco swoją twarzą i być może przy okazji napiszę coś mniej lub bardziej interesującego. Pamiętacie moją perukę? Jak możecie nie pamiętać.. przecież jest na headerze bloga^^''... W każdym razie ostatnio zrobiłam sobie kilka, całkiem ładnych zdjęć (bo aparatem w końcu XD!), choć oczywiście nie muszą podobać. Przeglądałam akurat zdjęcia fei zhu liu, czy też w skrócie feizl. Czym są? Może kojarzycie koreańskie ulzzangi, młodych Koreańczyków będących idolami w sieci, dzięki ładnie zrobionym zdjęciom, odpowiednio obrobionych w programach graficznych, tak, aby ich twarze wyglądały jak idealnie porcelanowe? Feizl z reguły przedstawiane są jako coś pomiędzy ulzzang i gyaru. Dlaczego? W skrócie: feizl nazywani są też chinese net idols. Nie trudno się domyślić więc, że oni także robią w sieci furorę postując swoje zdjęcia tak, jak ulzzangi. Można by ich więc niby nazwać chińskimi ulzzangami.. Jednak feizl odróżnia od ulzzangów to, że nie muszą mieć oni takiego pseudo-naturalnego makijażu jak koreańskie gwiazdki internetu. Często makijaże feizl bardziej przypominają gyaru! Myślę, że feizl to dobry styl dla osób niezdecydowanych... które chciałyby być może gyaru... ale nie wiedzą od czego zacząć... otóż zawsze można zacząć od bycia feizl. 

Jedna z najpopularniejszych feizl to Huang Yi Lin:



Jak widzicie jej styl przypomina współczesny styl gyaru takich jak na przykład Kumicky: 


Inną dość popularną feizl czerpiącą ze stylu gyaru jest Chen Yue:



Wyjaśniłam już czym są feizl, mogę więc mówić dalej ^^;;; Zatem oglądalam sobie zdjęcia feizl, bo bywają dla mnie czasem inspirujące, i doszłam do wniosku, że też sobie zrobię zdjęcia, bo mam akurat chwilę czasu, a dawno nie bawiłam się w ten sposób. Wyjęłam perukę i ulubione nakrycia głowy. Tak powstało kilka zdjęć inspirowanych nieco zdjęciami feizl: 


















Takie buty ヾ(ゝω・`)o

+++

Aj... serio czasem mając na głowie perukę, myślę sobie "przemaluję się znowu na brąz"... ale potem przychodzi obawa... a co jak znów zechce mi się blondu? Włosy mi umrą od rozjaśniania (aktualnie ich nie rozjaśniam, nakładam samą farbę)! ... Tak wiem..Dylematy życiowe - poziom master... Tak szczerze marzy mi się coś w stylu milk tea, kolor taki jak na tym zdjęciu:


Chciałabym w sumie coś popielatego...Może spróbuję beżowego blondu z olia...?


A propos moja przyjaciółka rozpoczęła sprzedaż internetową kosmetyków do włosów. Ceny są naprawdę fajne, może znajdziecie tam coś dla siebie? http://lapuella.pl/ Zajrzyjcie tam! Swoją drogą na ich FB jest teraz konkurs, w którym można wylosować olejek Exquisite Oil od Matrix Biolage. Przewidziane są też trzy nagrody pocieszenia! Ja na pewno spróbuję szczęścia, choć rzadko udaje mi się coś wygrać ^^''' Zasady konkursu są dostępne tutaj: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=195972343905956&set=a.180949518741572.1073741828.156068061229718&type=1&theater


+++

Pozostając w temacie zakupów. Zamówiłam nowe soczewki kontaktowe. Tym razem odeszłam od standardu i nie będą one zielone, a brązowe. 


GEO Cafe Mimi Latte Brown

Zamówiłam je jak zwykle na stronie: http://www.eyecandys.com 

Z tego co patrzyłam, nie wyglądają źle na zielonych oczach... poczekajmy aż przybędą - zobaczymy. Oczywiście poczęstuję Was moją opinią na ich temat. (/゚▽゚)/

+++

Poza tym kupiłam bilet do Japonii. Hitsu, cioteczna siostra Ru, dostała tam pracę. Póki co na rok. Postanowiłyśmy więc przyjechać do niej po świętach, w czasie, gdy będzie miała urodziny. Dlatego też Nowy Rok spędzimy w Tokyo! 



Będzie super. Przybędziemy 28 grudnia a do Polski wrócimy 12 stycznia ヽ(´∀`)ノ Poza mną i Ru jadą z nami jeszcze trzy koleżanki. Co prawda nie będziemy non-stop chodzić razem, bo dziewczyny zaplanowały sobie dokładnie wyjazd i wszystko mają dopięte na tip-top, ale zapewne będziemy się świetnie bawić! ヾ(ゝω・`)oc<


Z gorszych wiadomości:


Mój piesek czuje się coraz gorzej. Widzicie jego uszka? Niestety już nie są tak piękne... Guz na jego uchu jest coraz większy, pęka... i mówiąc krótko ładnie nie wygląda... Staruszek z niego. 15 lat, rak.. i tak nieźle sobie radzi. Jedyną opcją byłaby amputacja ucha...Niestety weterynarz nie chce podjąć się zabiegu ze względu na jego wiek - najzwyczajniej mógłby nie przeżyć znieczulenia. Co robić? Boję się, że niedługo... nie chcę o tym myśleć.. życzcie mi proszę powodzenia i sił w razie najgorszego!


.
.
.
})i({ AgEpOyO })i({

.iris

sobota, 1 września 2012

☆Tadaima! - Czyli, wróciłam. A razem ze mną morze, pokazy mody i życie☆

Cześć! 
Witajcie z powrotem! v(*’-^*)-☆ 

Wakacje zbliżają się ku końcowi. Część z Was zapewne kończy je tym weekendem inni mają przed sobą jeszcze miesiąc.. pozostali albo już skończyli albo jeszcze nie zaczęli... W każdym razie moje były dość zagmatwane, dlatego nie miałam zbytniej okazji zajrzeć na bloga. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie? (≧ω≦)b 

Dzisiejszy wpis nie będzie poświęcony żadnemu konkretnemu zagadnieniu z zakresu kultury Japonii, Tajwanu lub innego kraju. Poświęcę go wyjątkowo sobie i temu co się stało kiedy mnie tu nie było. Mam nadzieję, że was to nie zanudzi na śmierć (○´ω`) 

Podzielę posta na kilka części, aby był wygodniejszy do czytania. σ(゜∀゜) 

  1. MORZE, MORZE... a może... (○^ω^) 

Zacznijmy więc od wakacji. Ja swoje spędziłam nad morzem. Był to camping, w związku z czym warunki do bycia GAL były ograniczone. Mimo wszystko starałam się trzymać fason. Oczywiście wychodzenie na plażę w pełnym makijażu gyaru byłoby oczywiście, w tamtym momencie, pomysłem dość kosmicznym (umówmy się, że wchodzenie do wody w naprawdę PEŁNYM makijażu jest prawie tak wieśniackie, jak chodzenie latem w glanach ~_~;) , w związku z czym ograniczałam się do niezbędnego minimum. Poza plażą oczywiście starałam się być tak dobrą gyaru, jak tylko było to wtedy możliwe.




Bawiłyśmy się świetnie. Nie obeszło się też bez wizyty w wesołym miasteczku. A wy? lubicie wesołe miasteczka? Dla mnie osobiście to świetna rozrywka. Niestety nie mam okazji zbyt często bawić się w takich miejscach.. szkoda! (´・ω・`)。。




haha niestety moja fryzura nie wytrzymywała każdego przejazdu (((;゜Д゜)) 
Oczywiście nie obyło się też bez wyjść na miasto i w tzw. "plener".




Zdecydowałyśmy się też na, moim zdaniem, świetną pamiątkę w postaci pocztówki ze zdjęciem. Nie jest to może tak fantazyjne jak PURIKURA, ale wciąż jest świetną zabawą!


2. Fashion weekend! 

 Jednak wyjazd nad morze nie był jedyną ciekawą rzeczą. W moim rodzinnym mieście Białymstoku odbywał się modowy event Fashionable East, którego jak na gyaru przystało, opuścić nie mogłam. Uważam, że gyaru (a zwłaszcza gaijin gyaru) jako dziewczyna zainteresowana modą i trendami nie powinna ograniczać się tylko do tego co azjatyckie.. Możliwe, że inspirację odnajdziemy w tym, co rodzime i dzięki temu ubarwimy swój własny styl!


Dodatkowym bodźcem, który zmobilizował mnie do udziału w wydarzeniu była wystawiana tam kolekcja mojej koleżanki, jeszcze z czasów gimnazjum, Pauliny Matuszelańskiej. Jej kolekcję "origami", inspirowaną japońską sztuką składania papieru, możecie znaleźć tutaj
Całe wydarzenie było, moim zdaniem, bardzo fajnym doświadczeniem i z całą pewnością mogę polecić Wam udział w tego rodzaju eventach. Niestety nie dane było mi uczestniczyć w warsztatach projektowania mody... za późno się dowiedziałam, a szkoda... Może następnym razem! (`ω・)^★

3. Shopping i życie codzienne. 

No dobra. Dział "pochwal się" jest nie unikniony. Moje ostatnie zakupy nie były jakieś wielkie ale... nie sposób się nie pochwalić... Przede wszystkim buty...


Wybaczcie nieskromność, ale są tak piękne, że jak tylko je zobaczyłam wiedziałam, że muszę je mieć. Mój nabytek pochodzi ze znanej sieciówki Tally Weijl. Od razu skojarzyłam ten fason z modelkami gyaru - zwłaszcza z magazynu Ageha. Moim zdaniem buty są świetne dla fanek takiego stylu! 

Kolejna rzecz jaka wpadła w moje ręce to torebka ze sklepu Orsay imitująca fason Hermesa.


Zdjęcie może nie do końca korzystne (znalezione w sieci, jest za późno by robić zdjęcia ~~), ale w "realu" torba prezentuje się pięknie! 

Kolejną rzeczą jaką sobie sprawiłam jest sukienka - także z Orsaya. Nie mam zdjęcia w związku z czym odeślę was do STRONY
 Kupiłam taką w kolorze białym i różowym paskiem. Fason jest prosty, ale jakże uroczy! Kokardeczka na pasku dodaje wiele uroku. Materiał kojarzy się z projektami Chanel. Od razu mnie urzekła! 

A propos Chanel - być może to nowy trend? W czasie wizyty w galerii handlowej w kolekcjach sieciówek zauważyłam rzeczy inspirowane stylem tej marki. Ubrania w typowo Chanelowskim fasonie zauważyłam nie tylko w Orsayu ale także w MANGO i, o ile dobrze pamiętam, w H&M. Nie narzekam - to bardzo ładny styl. 

Ponieważ zbliża się jesień, w orsayu zawiesiłam też oko na płaszczu. Ponownie mamy tu do czynienia z czymś z pogranicza Chanel i LizLisy... istne cudeńko! Mam nadzieję, że będzie jeszcze w sklepie kiedy po niego wrócę!


Jak się okazuje jeśli dobrze się rozejrzeć możemy w naszych sklepach znaleźć rzeczy w stylu gyaru! Więc nie załamujmy się brakiem dostępu do azjatyckich sklepów! 

Moim odkryciem kosmetycznym sezonu jest zaskakująco pozytywny krem firmy Eveline. Jest to kosmetyk określany przez producenta mianem Blemish Base, (NIE Blemish Balm!), bo może być on używany zarówno jako baza jak i podkład.


W tym momencie zapewne większość z was patrzy na ów krem przez pryzmat zachodnich BB (nie lubię określenia "podrabiane BB", "nieprawdziwe BB" lub "fake BB" bo BB nie jest marką/firmą tylko typem kosmetyku, a wiadomo, że odbiorca zachodni ma odmienne potrzeby od azjatyckiego. Wiadomo też, że część z nich to raczej zwykłe kremy tonizujące, ale nie o to chodzi) - nie róbcie tego! 
Być może zaskoczę was moją opinią - to bardzo dobry kosmetyk, który pielęgnuje cerę. Kupiłam go po tym jak skończył się mój krem z podkładem Olay. Przyznam, że jako osoba nie mająca zbytnich problemów z cerą postanowiłam zaryzykować z Eveline z powodu niskiej ceny. Pomyślałam - "skoro mają dobre odżywki do paznokci i do rzęs, to ich krem raczej mi nie zaszkodzi". Miałam rację. Kosmetyk generalnie spełnia wszystkie kryteria jakie producent oferuje na etykiecie. Jest lekki i świetny na lato. 
Używam go już prawie miesiąc i skóra na twarzy jest przyjemnie miękka i gładka. Początkowo krem wydawał mi się nieco za ciemny (trzeba uważać przy nakładaniu, bo jest bardzo lekki przez co można przedobrzyć), ale bardzo szybko dopasowuje się do skóry wyrównując koloryt. Nie jestem pewna jak ocenić krycie, bo jak mówiłam nie mam w sumie problemów z cerą.. jedno jest pewne - dla mnie starcza ^^. Co więcej nie spływa i trzyma się ładnie cały dzień! Dlatego uważam, że śmiało możecie użyć go jako alternatywę dla podkładu lub właśnie jako bazę. Myślę, że może też posłużyć jako kosmetyk "zastępczy" jeśli akurat czekacie na dostawę swojego azjatyckiego kremu BB (´・ω・`). Oczywiście nie zapominajmy, że każda cera inaczej może zareagować na dany kosmetyk.


Kochani, nie bójmy się czasami zaufać polskim producentom! Myślę, że czasem z czystej ciekawości warto zwrócić na nie uwagę, można miło się zaskoczyć - tak jak ja (=゜ω゜)人(゜ω゜=). 

A propos makijażu... oto ja w trakcie (taaaka skupiona!):


i po 。(*´∇`)´∇`*) 。:


Haha.. jak makijaż zmienia człowieka... A wy odważyłybyście zrobić sobie zdjęcia przed i po? 

 AgEpOyO })i({
.iris })i({